Trzeba nam Polski solidarnej
Rozmowa z Kornelem Morawieckim (…)
Dlaczego uważa Pan, że jest najlepszym kandydatem na prezydenta?
Ponieważ ze wszystkich kandydatów mam największy wkład w pokonanie komunizmu i stworzenie Polski niepodległej, choć wciąż ułomnej. Nie uczestniczyłem w obradach Okrągłego Stołu i nie przyłożyłem ręki do błędnych decyzji, które przy nim podjęto. Symbolicznie zakwestionowałem nawet te ustalenia, przewracając w 1990 roku okrągły stolik w telewizyjnym studiu. Ugoda zawarta przy Okrągłym Stole do dzisiaj kładzie się cieniem na życiu społecznym Polski. Nie było poważnych rozliczeń z przeszłością i nie ma lustracji. Nasze społeczeństwo podzielone jest na dwie wrogie sobie warstwy; tych, którym udało się w III Rzeczypospolitej i tych, których dotyka niesprawiedliwość. Z powodu ostrego sporu pomiędzy PO i PiS wybór kandydata jednej z tych partii sprawi, że nie będzie on prezydentem wszystkich Polaków. Tymczasem Polska potrzebuje zgody narodowej, którą ja mógłbym zapewnić.
Więcej …



Gdybyż tak choć trochę tych wartości, tej atmosfery, tamtych relacji z 1980 – 1981 roku… Gdyby powrót choć kawałka tamtej Polski był możliwy… Z nadzieją na powrót choć części tamtych ideałów głosował będę na Kornela Morawickiego.
Solidaryzm to pewna utopia, ale nie ma przecież na świecie , na tym świecie sytuacji idealnych. Trzeba zmierzać ku jakiemuś ideałowi, choć wiadomo, że się go nie osiągnie. Dlatego myślę, ze jakaś część solidaryzmu, jakieś jego elementy są możliwe. To by była w ogóle bardzo ciekawa i wartościowa sytuacja, gdyby w Polsce dało się wprowadzić jakieś oryginalne elementy ustrojowe. Przez parę stuleci Polska już była najlepszym do życia miejscem na ziemi. W XV, XVI i przez kawałek XVII stulecia mieliśmy swoisty ustrój, tu się najlepiej zyło, Rzeczpospolita była takimi Stanami tamtych czasów, taką Kanadą czy Ameryką. Komuna kazała o tym zapomnieć, zaborcy kazali o tym zapomnieć a dzisiejszy antypolonizm, przy którym cały antysemityzm świata to pryszcz, zakłamuje naszą historię. A prawda jest taka, że tu nad Wisłą da się stworzyć wspaniałe rzeczy. Byle ci ze wschodu nie przyłazili budować kołchozów ani ci z zachodu stawiać jakiegoś Auschwitz czy innych pomników niemieckiej kultury. Do Polski ciągnęli kiedyś ze wszystkich stron i chcieli być Polakami. Wierzę, ze to dzisiaj też jest możliwe. I ten solidaryzm Morawieckiego to może być taki patent na to…
Morawiecki to patriota i nie wstydzi się tego. Potrzeba nam patrioty – prezydenta a nie jakiegoś eurooszołoma bredzącego o kresie państw narodowych. Myślę, że Morawiecki ma najbardziej zrównoważony stosunek do Unii Europejskiej a także do polskiego dziedzictwa.
Morawiecki musiałby mieć stokroć większą tubę propagandową, by się przebić ze swoim programem. Boże… I pomyśleć, że 20 lat temu każde dziecko w Polsce wiedziało, kim on jest a dziś…
Dlatego właśnie tak wspaniałe jest to, że Kornel kandyduje. Dzięki temu wielu młodych ludzi dowie się o nim.
Kornel Morawiecki to ROLLS ROYS naszej politycznej rzeczywistości i faktycznie na razie wychodzi na to, że nie każdego stać aby Go poprzeć. W przypadku samochodu o możliwości zakupu decyduje zawartość portfela a tutaj zawartość naszych mózgów. W obu przypadkach potrzebny jest pewien wysiłek inteletualny aby zawartość tych “portfeli” wypełnić, no i z tym jest problem, bo jednym nie chce się robić a innym myśleć. Warto jednak na koniec wspomnieć, że choć Rolls Roys nie ma takiej sprzedaży jak np. Fiat czy Toyota, to jednak nie narzeka na brak zainteresowania, że o braku narzekania na jego jakość nie wspomnę. Nie słyszałem również opinii, że to zmarnowane pieniądze i to dedykuję tym, co to snują rozważania o zamarnowanym głosie. Wcale nie uważam, że solidaryzm głoszony przez p.Kornela to utopia, wręcz przeciwnie, to stan w którym możliwe jest ciągłe dążenie do doskonalenia, ulepszania a nie do doskonałości, bo ta faktycznie jest utopią.
Czynu nam trzeba!
Jeden głos to bardzo mało.
Przesyłajcie wieść o Kornelu.
Że istnieje realna szansa dla nas wszystkich.
Niech informacja o tym pójdzie w Polskę.
Niech dotrze do każdego.
Przesyłajcie wezwanie do wszystkich swoich znajomych.
Kandydaci – to nie tylko dwie osoby.
Nie spóznijcie się na ostatni pociąg.
Czynu nam trzeba!
Jeden głos to bardzo mało.
Przesyłajcie wieść o Kornelu.
Że istnieje realna szansa dla nas wszystkich.
Niech informacja o tym pójdzie w Polskę.
Niech dotrze do każdego.
Przesyłajcie wezwanie do wszystkich swoich znajomych.
Kandydaci – to nie tylko dwie osoby.
Nie spóznijcie się na ostatni pociąg.