kornel morawiecki

Zapraszam:

1. Razem w prawdzie - tutaj
2. Młodych - tutaj
3. Wszystkich - tutaj
4. Poszukujących - tutaj

Kilka słów refleksji po wyborach i konieczne podziękowanie za wsparcie

We wszystkich dotychczasowych komentarzach na naszej stronie istotne jest to, że pisane są w klimacie nadziei na przyszłość. Cieszą głosy poparcia. Istotne są też uwagi krytyczne i dlatego pozwolę sobie na nich się skupić, podsumowując udział Kornela Morawieckiego w wyborach prezydenckich.

Oczywiście można utyskiwać, że nasz kandydat nie zaistniał rok czy dwa lata wcześniej, ale ten co tak myśli winien sobie przypomnieć co w tamtym okresie się działo. Może mam kiepską pamięć lub błędnie postrzegam rzeczywistość, ale nie było tam miejsca dla Niego. Nie należy zapominać również, że decyzja Kornela o starcie w wyborach miała miejsce na przełomie roku 2009/2010, kiedy to notowania urzędującego Prezydenta i PiS-u leciały na łeb na szyję, a potencjalnym kandydatem PO był Tusk. Morawiecki miał być alternatywą dla tego układu i nie widzę tu wielkiego błędu w zakresie oceny sytuacji. Dopiero dzisiaj, znając wynik wyborów, można w sposób jednoznaczny uznać, że całe to założenie po katastrofie smoleńskiej legło w gruzach. Nikt przecież nie mógł przewidzieć samej katastrofy, a tym bardziej jej skutków w postaci tak jednoznacznej krystalizacji poglądów, postaw i w ostatecznym rozrachunku, swoistego plebiscytu.

W samej SW, zamiast mobilizacji i wsparcia, rozgorzała dyskusja czy Kornel nie zaszkodzi wizerunkowi tej organizacji i jest to raczej delikatne określenie tej sytuacji. Przypomnę, że nie stał za nami tłum ludzi gotowych na wszystko. Raczej bardzo wąska grupa zdeterminowanych zapaleńców, którzy uznali, że Polski nie można pozostawić na pastwę ślepego losu kiedy w zasięgu ręki jest ktoś taki jak Kornel Morawiecki. Jednak to właśnie tej wąskiej grupie zapaleńców z całej Polski zawdzięczamy zebranie 100 tys. podpisów i zamiast utyskiwać na tych, co podpisy składali, ale później nie zagłosowali, należy im podziękować za to, że dali nam szansę zaistnieć. To właśnie dzięki nim Kornel Morawiecki przekonał 21.596 Polaków, że można zamarzyć o innej Polsce. Uważam, że historia się po prostu powtórzyła, bo kiedy Kornel zakładał SW to tłumów przy nim nie było, a i później po Okrągłym Stole pukali się w czoło gdy Kornel go wywracał.

Gdy rozum śpi budzą się upiory i w efekcie mamy II turę w kształcie, który Polski nie zmieni. Jeżeli zaś ktoś chce podsumować sam wynik Kornela bez uwzględnienia powyższych wywodów, to warto aby jednak zauważył, że Olechowski czy Pawlak mieli pieniądze, struktury, prezencję, maniery, postawę i co tam jeszcze komu do głowy przyjdzie, a i tak uzyskali tylko 10 razy więcej niż Kornel, choć potencjał mieli zapewne 100, a może 1.000 razy większy. Warto też zauważyć, że pozostałym tzn. Lepperowi, Jurkowi, Zientkowi teoretycznie też nic nie brakowało, a jednak również poruszali się w granicach błędu statystycznego. Korwin-Mikke ten poziom nieznacznie przeskoczył, ale pracował na to ponad 20 lat i jest to Jego maksymalna „zdolność rażenia”. Jeśli do tego dodamy, że czas emisji i ukrytej darmowej kampanii w ogólnopolskich mediach głównych kandydatów był liczony w godzinach, a Kornela w minutach, to mamy pełny obraz nie tylko demokracji, ale i podstawy do oceny amatorów, którzy pomagali Kornelowi osiągnąć założony cel. Kornel startował od zera i dostał 21.596 głosów. Na wygranie w plebiscycie - to zdecydowanie za mało, na rozpoczęcie drogi w kierunku zmian - to niezły prognostyk. Kontestatorom z SW przypomnę, że dzięki Kornelowi Polacy usłyszeli o tej niezwykłej organizacji i jej osiągnięciach, bo dotychczas ich wiedza na ten temat była zerowa. Wszystkim, którzy nam w tym niezwykle ciężkim dziele pomagali oraz tym, którzy oddali głos na Kornela Morawieckiego dziękuję z całego serca.

Zbigniew Rudnik - szef sztabu wyborczego Kornela Morawieckiego

Wygrał gorszy kandydat (0)

05/7/10 •

Dlaczego gorszy? 1. Uwikłany w niejasne finansowe i osobiste zależności od ludzi związanych z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Pan Prezydent elekt był jedynym posłem Platformy Obywatelskiej, który na początku poprzedniej kadencji Sejmu głosował przeciwko ustawie rozwiązującej WSI. Te zależności są do dziś skutecznie skrywane przed opinią publiczna przez Pana Prezydenta i jego otoczenie. 2. Całkowicie dyspozycyjny [...]